Kilka godzin później
Ostatnie zajęcia dobiegły już końca czekałam jeszcze chwilkę na Violettę po czym razem udałyśmy się w stronę domu. Po drodze do posiadłości Castillo dostrzegłyśmy mężczyznę sprzedającego pieczone jabłka polane karmelem i przyozdabiane popcornem skusiłyśmy się i kupiłyśmy po jednym. Owoc , który właśnie trzymałam w ręku wyglądał przepysznie.Wzięłam kilka kęsów a po chwili ujrzałam dwie dziewczynki jedna wyglądała na 7 lat a druga chyba na 16 może więcej lub mniej , które siedziały na brązowej ławce zajadając te same karmelowe jabłka co ja i Violetta .
-Angie,Angie
- Tak
- Jak ci smakuje ten owoc
- Bardzo dobry.
- No mi też smakuje
- Violetto
- Tak
- Widziałaś może dwie dziewczyny siedzące na tej brązowej ławce
- Nie a coś się stało ?
- Nie nic tak tylko pytam
-Aha
Byłam pewna,że to co przed chwilą zobaczyłam to wspomnienie, tylko nie wiedziałam kim były te dwie nieznajome mi osoby...
Dwadzieścia minut później
Po przyjściu do domu udałam się do swojego pokoju. Usiadłam na łóżku. Wpatrywałam się w bezchmurne niebo. Tak bardzo byłam w nie zapatrzona , że nie zauważyłam German , który właśnie wszedł.
-Przepraszam, że tak wszedłem bez pukania ale drzwi były otwarte
-Nic nie szkodzi
- Angie coś się stało wyglądasz na smutną
- Nie nic takiego
- Wydaje mi się , że nie
-No dobrze
Opowiedziałam Germanowi o moim wspomnieniu
- Hmmmm ja też nie mam pojęcia kim mogły być te dziewczyny. Chyba że
- Chyba że co
- Wdaje mi się, że te osoby z twojego wspomnienia to ty i...
- i kto
- to ty i Maria
- Maria!?
- Nie pamiętasz
- Zaraz zaraz Maria...Maria... yyy coś kojarzę to immię
-No a jak miałabyś nie pamiętać przecież Maria to twoja siostra
- CO! moja siostra. Nie,nie to niemożliwe
-Na prawdę
-Dlaczego?Dlaczego ja nie pamiętałam swojej siostry?
-Ja nie wiem
- A gdzie ona teraz jest
-Nie... nie żyje
-CO!
-Tak
-A kiedy ona umarła
-yyyyy...Jakieś 13lat tem-Naprawdę
-Niestety tak
-German a masz może jej zdjęcie lub jakąś pamiątkę po niej
-Pamiątkę to mało powiedziane na strych jest cała masa ubran, zdjęć, pamiątek dotyczących Marii
-Serio
-Tak jeśli chcesz to możemy tam pójść i..... - za nim German dokończył swoją wypowiedź żuciłam mu się na szyję i dodałam
-Tak
Chwilę później
-Łał German te wszystkie rzeczy należały do mojej siostry
-Tak.Angie widzisz to zdjęcie
-Czy to ona
-Tak
-Naprawdę była piękna
-Nie tylko ona jej głos, jej anielski głoś też był prześliczny
-Tak
-No jak chcesz to możemy posłuchać
-Masz jej płyty
-Wszystkie
Przez dobre kilka godzin słuchaliśmy przepięknych piosenek w wykonaniu mojej siostry.Nie wiem nawet kiedy ale usnęłam.
__________________________________________________________________________________
I jak? Mam nadzieję , że choć trochę wam się podobał . Jutro kolejny
Lady.V
Wow czadowy rozdział. Czekam na next
OdpowiedzUsuńDzięki:)
OdpowiedzUsuńSuper. Kiedy next
OdpowiedzUsuń