-Jak mam być spokojny!
-Przecież nic się się stało
-Właśnie.
-Nic się nie stało!
-Na prawdę uspokój się
-Nie Angie!
-Posłuchaj jej-dodał spokojnym tonem Pablo
-I kto to mówi-powiedział rozwścieczono German
-German przestań proszę
-Nie Angie.Lepiej będzie jeśli zostawisz nas samych musimy porozmawiać z Pablem w cztery oczy.
-Dorze-opowiedziała Angie po czym odeszła zostawiając mężczyzn samych.
-Przestań mieszać jej w głowie
-No chyba ty
-Yhhy nie zapominaj,że ona mnie wybrała
-Pewnie dlatego ,że zrobiło jej się ciebie żal
-Teraz już przesadziłeś
-Nie-powiedział spokojnie Pablo po czym dodał-wszystko było w porządku dopóki ciebie nie było to ty namieszałeś jej w głowie
-Ja jej mieszam no jasne
-Taka jest prawda
-Nie!
-Tak i lepiej będzie jeśli zostawisz Angie w spokoju
-Ja?Chyba ty.Myślisz,że mógłbym ją zostawić nigdy
-Ja na pewno też nie.
-To wydaje mi się,że będziemy musieli rozwiązać to w inny sposób
-Co masz na myśli?-spytał zaskoczony Pablo-gdy mężczyzna skończył swoje pytanie German nie zastanawiając się dłużej wymierzył cios w faceta jednak ten nie dał się tak szybko pobić i uniknął uderzenia.
-Przestańcie- krzyknęła Angie,która cały czas przyglądała się im
-Angie co ty tu robisz przecież miałaś..... -powiedzieli chórem oboje i w tym samym momencie przerwali
-Myśleliście,że tak po prostu sobie pójdę zostawiając was samych.
-Tak-znowuż powiedzieli równocześnie
-Dobrze,że nie poszłam, bo pewnie jeden z was przyszedłby do domu z podbitym okiem , a drugi z krwią na twarzy.
-Angie!Angie-Tak German
-Coś się stało bo przez dobre 10 minut nic nie mówisz?
-Nie nic
-To dobrze
-German czy mógłbyś dać mi klucz obiecuje,że nie wyprowadzę się z twojego domu.Tylko po prostu muszę coś przemyśleć
-Dobrze,ale na pewno nie odejdziesz
-Tak -odpowiedziałam po czym wyciągnęłam rękę a German podał mi klucz.
Chwilę później opuściłam sypialnie pana domu i udałam się z walizkom do mojego pokoju.Położyłam się na łóżku i zaczęłam myśleć o sytuacji z mojego wspomnienia.Gdy wzrok wpatrzony miałam w poduszkę ktoś wszedł do mojej sypialni.
-German jeśli chciałeś sprawdzić czy nadal jestem w twoim domu to....-nim zdążyłąm dokończyć wypowiedź ktoś odezwał się,ale nie był to mój szwagier tylko Violetta
-Nie Angie to ja
-Violetta
-Co się stało?Chciałaś się wyprowadzić czemu?
-Ahh to długa historia a dlaczego przyszłaś?
-Bo powinnyśmy już iść do Studio
-O nieee szybko choćmy
-Ok,ale ty później powiesz mi dlaczego chciałaś nas opuścić
-Dobrze,dobrze tylko teraz musimy już iść
W szkole
Szybkim krokiem udałam się do pokoju.
-Angie czemu tak się śpieszysz
-Dlatego,że za pięć minut mam zajęcia
-Chyba za godzinę
-Jak to przecież dzisiaj jest środa a w środę mam zajęcia o dziewiątej
-Tak ale środa była wczoraj
-Oh masz racje
-Ja też mam za godzinę więc możemy razem poczekać na lekcje.
-Dobrze
-Super a tak właściwie to co u ciebie słychać?
-yyy...wiesz....no dobrze
-Na pewno nie
-dlaczego tak myślisz?
-No bo przecież widzę.Co się stało?
-Nic takiego.
-Angie
-No dobrze.Cały czas myślę o moim wspomnieniu
-A mógłbym wiedzieć o jakim?
-Tak-Po tych słowach opowiedziałam mojemu przyjacielu o wspomnieniu a on spytał
-Aha,a jeszcze coś pamiętasz
-Nie to wszystko.A co powinnam?
-Nie,nie zapomnijmy o tym
-Pablo!
-Lepiej będzie żebyś nie wiedziała
-Dlaczego?
-No bo tak
-Pablo powiedz co takiego się jeszcze wydarzyło
-Dobrze Angie....-Gdy mój przyjaciel zaczynał swoją wypowiedź do pokoju weszła Jackie
-Witaj Pablo-powiedziała kobieta radosnym głosem
-Hej-odpowiedział obojętnie mężczyzna
-Pablo czy mógłbyś mi pomóc-powiedziała nie zwracając na mnie uwagi nauczycielka tańca.
-Tak.Przepraszam Angie zaraz wrócę
-Ok
Chwilę później zostałam sama w pomieszczeniu,lecz nie minęło nawet pięć minut i zadzwonił mój telefon.
-Angie gdzie jesteś?
-W szkole
-Aha już myślałam,że odeszłaś
-German przecież mówiłam ci,że zostaje
-Dobrze.Czekam na ciebie i Violettę w domu
-Ok.Muszę kończyć Pa.
-Na razie-Gdy rozmowa dobiegła już końca wszedł Pablo
___________________________________________________________________________
Ciąg dalszy nastąpi mam nadzieje,że jutro.Jak myślicie czy Pablo powie Angie co jeszcze wydarzyło się tamtego dnia czy może ktoś im przeszkodzi ?
Lady.V

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz