-Tak a co się stało?
-Wiesz w czym miałem jej pomóc
-Umieram z ciekawości
-Jackie chciała żebym włączył jej radio
-Aha,a co nie wiedziała gdzie jest guzik-opowiedziałam śmiejąc się lekko
-Wiedziała tylko.....
-Dobra opowiesz mi później teraz muszę już iść na zajęcia
-Ok. Ja też.Aha Angie
-Tak
-Wracamy razem?
-Pewnie yyyy....Tylko że ja miałam iść z Violettą
-Aha-Powiedział zasmucony Pablo
-Zobaczę co da się zrobić
-Naprawdę
-Tak,po lekcjach zadzwonię do ciebie
-Dobra do zobaczenia
-Pa
Kilka godzin później
-Violu
-Tak Angie
-Czy dzisiaj będziesz mogła wrócić sama
-No pewnie.Nawet dobrze się złożyło,bo po lekcjach miałam pójść z dziewczynami do RestoBend
-To świetnie a tata wie?
-W tym problem że nie
-Violu
-Angie powiesz mu ?
Dorze
-Super
-Tylko mam nadzieje,że nie będzie wściekły
-Jak ty mu powiesz to na pewno nie
-Violetta
-Dobra,dobra tylko żartowałam
-Mam taką nadzieje
-Ok.Ja muszę już iść bo dziewczyny na mnie czekają
-Dobra nie będę cię zatrzymywać.Na razie
-Pa,pa-gdy dziewczyna poszła ja zadzwoniłam do mojego przyjaciela
-Pablo
-O cześć Angie.Rozmawiałaś z Violettą
-Tak
- i co?
-Violetta idzie ze swoimi przyjaciółkami do Resto,więc nie ma problemu
-Super czekam na ciebie w pokoju nauczycielskim
-Ok.Pa
-Pa
-Ok,a mógłbyś mi też zrobić
-Oczywiście
-Mmmm Pablo muszę przyznać,że kawa wychodzi ci fenomenalnie
-Dzięki
-Angie pamiętasz, jak kiedyś na obozie musieliśmy za kare gotować obiad dla wszystkich
-Nawet mi nie przypominaj
-To były czasy
-Tak a pamiętasz za co zostaliśmy ukarani?
-Jak mógłbym zapomnieć to wtedy odkryliśmy naszą wspólną pasje czyli muzykę
-A no teraz mi się przypomniało ty wystukiwałeś rytm a ja śpiewałam.To wtedy zostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi
-No a rok później zostaliśmy uczniami Stud!o21
-Ojeju pamiętasz ten stres,gdy zdawaliśmy
-Jasne.Mówiłaś wtedy,że popełniasz błąd i że nie będziesz pasować do tej szkoły,a gdy zdałaś zostałaś jedną z najlepszych uczennic z najpiękniejszym głosem.
-Nie przesadzaj
-Ja miałem trudniej
-Naprawdę
-Życie w tej szkole z Gregoriem nie było łatwe
-Haha
-Z czego się śmiejesz?
-Przypomniało mi się jak on w dzień twojego występu zrobił ci kawał
-O boże to było straszne
-Tak,ale zabawne
-No nie dla mnie
-Jeju Pablo
-Co się stało?
-Jest już 19:20
-Za chwile zamykają Studio
-O nieeeee
-Co się stało
-Drzwi są zamknięte
-Kurcze nie wyjdziemy stąd
-O której przychodzi Antonio ?
-Chwila.....a tak już wiem o 7:45
-Super
-Chwila
-Co się stało ?
-jutro jest piątek
-No ta
-A w piątek Antonio nie przychodzi do szkoły
-No to poczekamy do 8:30 i jakiś nauczyciel nam otworzy
-Nie wydaje mi się spójrz
-Co?
-No to chyba dobrze
-Tak,ale te zajęcia prowadzi Beto , który rano nie wchodzi do tego pomieszczenia
-O nie a spójrz kto po mim ma lekcje
-Yyy ty
-Super
-Później ja a po mnie Gregorio
-A on o której?
- o 12
-Ekstra.Będziemy czekać bez jedzenia i picia w szkole
-No nie zupełnie
-Jak to
-Kawa jeszcze jest
-A co z posiłkiem
-Z tym gorzej
-Tak!-krzyknęłam uradowana
-Co się stało ?
-Przypomniałam sobie,że zabrałam kanapki
-Mmmmm.... a z czym
-Już sprawdzam.Z serem żółtym
-Mogą być a ile ich masz?
-Dwie
-Kurcze
-Przepraszam bardzo gdybym wiedziała,że będziemy zamknięci w pokoju nauczycielskim wzięłabym o wiele więcej
-Dobra ,dobra wybacz
-Nic się nie stało
Pół godziny później
-German dzwoni
-To odbierz
-Ok.Halo
Angie jest już po dwudziestej a ciebie nie ma w domu .Gdzie jesteś ?Chyba nie odeszłaś.
-Nie,nie jestem zamknięta w szkole-czekałam na odpowiedź po czym dodałam-German słyszysz mnie?German
-Angie co się stało?Wyłączył się
-Nie bateria mi padła
-A przynajmniej wie on gdzie jesteś
-Miejmy nadzieje,że tak.Jeju ale tu zimno
-Naprawdę ?
-Tak.Pablo zrobiłbyś mi kawy
-No,ale wydaje mi się,że to nie będzie najlepsze rozwiązanie
-Dlaczego?
-Bo mamy mało kawy,a przed nami jeszcze długa noc
-No to chociaż mnie przytul
-Dla ciebie wszystko-odpowiedział mój przyjaciel i spełnił moją prośbę
-Dziękuje
Przez dobre pół godziny byliśmy wtuleni w siebie.Było mi tak przyjemnie i to jego ciepło...Nie wiem czy to właśnie ono sprawiło,ale chwile później zasnęłam w jego ramionach.
Następnego dnia
Obudziłam się w objęciach Pabla,który miał już otwarte oczy.
-Pablo !Kiedy wstałeś?
-Jakieś pół godziny wcześniej
-Naprawdę
-Tak
-Czemu mnie nie obudziłeś?
-Tak pięknie wyglądałeś gdy spałaś
-I przez ten cały czas tu zemną siedziałeś?
-Tak
-Oh!Pablo
Chwile później ktoś otworzył drzwi a była to Jackie
-Pablo!Co ty tu z nią robisz?Dzwoniłam do ciebie
-No faktycznie.Miałem wyciszony telefon.A ty nie powinnaś mieć zajęć z kilka godzin?
-Tak,ale miałam zastąpić Angie
-Wydaje mi się,że nie będzie takiej potrzeby-odpowiedziałam i pobiegłam na lekcje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz