sobota, 10 sierpnia 2013

Rozdział 6

Następnego dnia 
Otworzyłam oczy . Wczorajszy wieczór . Wczorajsza sytuacja . Wczorajszy pocałunek . Te myśli , tylko te myśli nawiedziły moją głowę i w żaden sposób nie chciały jej opuścić. Zatonęłam w nich.Zamknęłam oczy , gdy ponownie je otworzyłam spojrzałam na zegarek , który pokazywał dziewiątą  jedenaście .
Niechętnie wstałam.Wzięłam szybki prysznic, ubrałam fioletową sukienkę   i zeszłam na śniadanie . W jadalni  byli wszyscy z wyjątkiem pana domu . Zajęłam wolne miejsce koło Violetty i czekałam na podanie posiłku. Po pięciu minutach przyszła Olga podająca nam śniadanie , a za nią German. Posiłek zjedliśmy  jak zawsze w miłej i radosnej atmosferze.

Po skosztowaniu potraw postanowiłam pójść na spacer , co też uczyniłam

Pół godziny później
 Uliczka  przez którą właśnie przechodziłam była cudowna i przepiękna.Ptaki ,kwiaty o przeróżnych barwach , Drzewa wysokie i niskie. Jednym słowem  cuda natury. Niedaleko dostrzegłam park, poszłam w jego kierunku i usiadłam na białej  ławeczce . Wpatrywałam się w czerwone róże rosnące niedaleko gdy ktoś usiadł kłomnie a tym kimś był Pablo.
-Angie
-O witaj Pablo
- Jak się czujesz?
- Bardzo dobrze
- Cieszę się. Angie...
- Tak 
- Kiedy wrócisz do Studio
- Do Studio ?
- Nie pamiętasz ?
-Aha no tak - Studio21 to szkoła w której uczę śpiewu-Wydaje mi się , że niedługo 
- Super. Dobra ja muszę już iść do zobaczenia w szkole - powiedział Pablo po czym wstał z ławki i odszedł
- Tak do zobaczenia - odpowiedziałam również wstając z ławki i udając się w stronę posiadłości Castillo.

Godzinę później
Po powrocie do domu udałam się do swojego pokoju , gdy zobaczyłam w nim Germana zawahałam się czy wejść do środka , lecz uznałam , że lepiej będzie z nim porozmawiać . Już chciałam zacząć konwersacje gdy mężczyzna mnie wyręczył i rozpoczął dialog
- Angie  co do wczoraj ...
- Tak wiem nie powinniśmy , ale... no sama nie wiem tak wyszło
- Nie. Nie oto chodzi 
- A o co ?
- Chodzi o to , że...- przerwał patrzył się na mnie tak jakby bał się mojej reakcji 
-  O co ?
- Oto , że nie wiem ile pamiętasz , a ile sytuacji wymazało ci się z pamięci . Nie wiem czy ... - znowusz nie dokończył swojej wypowiedzi 
- Czego nie wiesz ?
- Nie wiem , czy ty ...
- Wykrztuś  to z siebie 
- No dobrze - wziął głęboki oddech i powiedział 
- Nie wiem czy ty jeszcze darzysz mnie tym  piękny uczuciem , które nazywa się miłość i czy pamiętasz te chwile , które razem spędziliśmy. - po tych słowach skierował swój wzrok w podłogę i prawdopodobnie czekał na moją odpowiedź
- German - złapałam go za ręce i dodałam - jeśli jest tak jak mówisz i naprawdę  cię kochałam to na pewno nie przestanę , a co do naszych spędzonych chwil to wybacz nie potrawie ich sobie jeszcze przypomnieć, ale mam nadzieje , że pomożesz mi w tym. - German spojrzał na mnie i dodał 
- Tak  już nie długo będziesz wszystko pamiętała.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje , że się podobało. Przepraszam, że dopiero dzisiaj wstawiłam ten rozdział  , ale nic nie przychodziło mi do głowy . Jutro postaram dodać kolejny rozdział .
                                                     

2 komentarze:

  1. Świetny rozdział, cały czas na niego czekałam i nie zawiodłam się, bo był cudowny. Trzymaj tak dalej! ;-)

    OdpowiedzUsuń