niedziela, 28 lipca 2013

Rozdział 3

Następnego dnia a była to sobota przyszło więcej osób niż wczoraj. Niektórych od razu poznałam a z innymi miałam większy kłopot , lecz nie trwał on długo po paru minutach wszystkich już znałam a raczej przypomniałam. Po godzinie prawie wszyscy wyszli zostały dwie osoby Pablo i Vio..Vio... a i Violetta.
-Angie jak się czujesz
-Lepiej niż wczoraj- muszę przyznać , że ból głowy nie bolał mnie tak mocno jak wczoraj
-To dobrze. Angie
- Tak
-Kiedy wrócisz do naszego domu - nie wiedziałam co odpowiedzieć Violetcie, wiec milczałam.
-Bardzo za tobą tęsknimy- dodała i poszła, a ja zamknęłam oczy i  rozmyślałam  o tym co ona  im powiedziała . Nie wiedziałam , kogo ma na myśli , kto wraz z nią z mną tęskni .
- Angie śpisz ?
- Nie, a coś się stało
-Nie , a podoba ci się ta książka , którą ci przyniosłem
 -Nie, to znaczy jeszcze nie czytałam tej książki , ale ta karteczka , która była w niej...- urwałam nie wiedziałam co powiedzieć - dziękuję
-Nie musisz dziękować
-Pablo
-Tak
-Dziękuję ci , że zawsze przymnie jesteś
- Jestem i zawsze będę - po tych słowach  mój przyjaciel pocałował moją dłoń i odszedł . Nie minęło nawet 5 minut i  przyszedł tajemniczy mężczyzna. Bez wahania powiedziałam
- Kim jesteś i czemu tu ciągle przychodzisz ?- zauważyłam , że tymi słowami zraniłam go
- Jak to nie pamiętasz mnie ?
- Nie a co powinnam ?
- Wydaje mi się , że tak
- Dobrze to powiesz mi jak się nazywasz
- Tak nazywam się German Castillo i jestem ojcem Violetty ją chyba pamiętasz
- Tak 
-Przyszedłem tu ..
- Zaraz zaraz przerwałam mu ty jesteś ojcem Violetty
- Tak, a przyszedłem tu
- A wiec- znowu nie dałam mu dokończyć - tą drugą osobą byłeś ty
- Co ?- zauważyłam zdziwienie na jego twarzy












-Jaką drugą osobą ?- opowiedziałam mu o tym co powiedziałam mi jego córka a on przytaknoł
-  No to kiedy wrócisz ?
-Dlaczego tak ci na tym zależy ?
- Bo cię kocham i chciałbym wiedzieć kiedy znowu zobaczę cię w moim domu - Nie wiedziałam co mam mu na to odpowiedzieć. German powiedział , że mnie kocha i , że ja nieeeeeeee.. Mieszkam w jego domu.  Jak ja mogłam zapomnieć o facecie , który mnie kocha .Nagle łzy spływały mi po policzku .
 German otarł je chusteczką i przytulił.Jego zapach był cudowny i to ciepło..nagle weszła pielęgniarka i oznajmiła , że jest już późno  po czym wygoniła Germana z sali .
- Jak się czujesz - spytała
- Dobrze , tylko co jakiś czas czuję bóle głowy
- Aha  dobrze proszę zobaczyć  to jest flakonik z lekarstwem , który sprawi , że bóle głowy  szybko miną . Kładę je pani na tym stoliczku wraz z dawką jaką ma pani spożywać
- Dziękuję bardzo
- Do widzenia i życzę udanej nocy
- Do widzenia
Następnego dnia  czułam się dużo lepiej . Pielęgniarka też to dostrzegła i oznajmiła , że za tydzień będę mogła wrócić do domu.ucieszyło mnie to , ale i zasmuciło.

________________________________________________________________________________
I jak ? Mam nadzieje , że wam się podobał 


Rozdział 2

Usłyszałam pukanie, i w ten piękny kwiat " zniknął ''. Spojrzałam w kierunku drzwi i zobaczyłam tego mężczyznę z pięknym głosem . Chyba mówił coś do mnie, lecz ja nie skupiałam się na słowach nieznanego, lecz na barwie jego głosu i tych przepięknych  brązowych oczach.
-Angie,Angie -jego głos nabrał poważnego i głośniejszego tonu niż przedtem
-Angie ,Angie słyszysz mnie- Nie wiedziałam co powiedzieć to imię ,które prawie że wykrzykiwał  czy ono należało do mnie ? Gdy facet po raz 10-ąty wypowiedział to imię byłam prawie pewna , że chodziło mu o mnie.
-Angie!
-Tak?
-Czemu nie odpowiadasz na moje pytania ?
-Och przepraszam. To co mówiłeś - Na jego pytania w żaden sposób nie potrafiłam odpowiedzieć. Co chwila mówiłam nie wiem , nie pamiętam. Gdy mężczyzna zaczynał zadawać kolejne wszedł Pablo
-Witaj Angie
-O cześć Pablo
- Jak się czujesz?- spytał dość przejętym tonem
- Dobrze - skłamałam wciąż czułam ból głowy , który co jakiś czas stawał się coraz mocniejszy
- Cieszę się - odpowiedział mój przyjaciel z uśmiechem na twarzy
- yy to ja już pójdę.Żegnaj Angie
- Do widzenia - gdy tajemniczy mężczyzna odszedł Pablo usiadł obok mojego łóżka i zaczął czegoś szukać w swojej niebieskiej torbie
- Gdzie to jest .O mam . Proszę Angie mam nadzieje ,że spodoba ci się ta książka - po tych słowach Pablo położył książkę na małym stoliczku i poszedł.Książka, która leżała na stoliku była brązowa. Wzięłam ją do rąk  by lepiej się jej przyjrzeć. Zobaczyłam małą karteczkę z napisem


To było bardzo miłe .Jeszcze kilka razy przeczytałam malutką karteczkę od Pabla , a następnie położyłam ją na stoliczku . Potem przerzuciłam kartkę książki .Zaczynałam już czytać pierwsze słowo gdy nagle zasnęłam.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 1

 Otworzyłam  oczy. Pierwsze co a raczej kogo zobaczyłam to mężczyznę siedzącego nie daleko mnie.Nagle usłyszałam znajomy głos
- Angie- Tak ten głos był mi dobrze znany. Obróciłam się w stronę usłyszanego imienia i zobaczyłam Pabla mojego najlepszego przyjaciela .Już chciałam spytać o tego mężczyznę siedzącego naprzeciw mnie , lecz nim zdążyłam wydobyć z siebie głos , gdy weszła kobieta, która zaczęła rozmawiać nie z Pablem tylko z tym drugim. Ciągle myślałam o tym tajemniczym i bardzo przystojnym facecie. Gdy otworzyłam ponownie oczy usłyszałam jedno słowo wydobyte z ust kobiety amnezja.Po chwili wyszła a ja z niedowierzeniem  zaczęłam rozglądać się. Dziwne to pomieszczenie przypominało bardziej salę  szpitalną niż mój pokój. Zaraz on wcale nie wyglądał jak moja sypialnia . Nie Nie to  niemożliwe co ja robię w szpitalu. Z niedowierzeniem zamknęłam oczy i zasnęłam.
 Obudziłam się po paru godzinach i.... o nie ten mężczyzna znowu siedział w tym samym miejscu co wtedy gdy go dzisiaj ujrzałam. Już chciałam spytać go  kim jest i co on tutaj robi , lecz gdy usłyszałam imię chyba moje bo tylko my byliśmy w tej sali zamknęłam oczy  i wsłuchiwałam  się w jego melodyjny i usypiający mnie głos który chyba już gdzieś słyszałam . Otworzyłam ponownie oczy ... Co nikogo oprócz mnie w tym pokoju nie było. Czyżby piękny głos i twarz tajemniczego mężczyzny była tylko pięknym snem. Nie wiedziałam co mam dalej myśleć. Leżałam bez ruchu na miękkim  łóżku gdy nagle do mojej głowy przedostało się prawdopodobnie wspomnienie a były nim białe róże, którą ktoś lecz nie widziałam kto trzymał w ręku 
  
___________________________________________________________________
Lady.V
Wiem dość krótkie. Wybaczcie mi lecz jest to mój pierwszy blog i pierwsze opowiadanie